Odwiedziny

Dzisiaj13
Przez tydzień45
Przez miesiąc405
Od początku141411

Odwiedza nas 55 gości oraz 0 użytkowników.

Życioobrazowanie

b_0_160_16777215_00_images_stories_Galerie_2012_12_MH_23.jpgW Muzeum Ziemi Rawickiej otwarto 5 grudnia wystawę „Obrazy” Marka Haładudy, z udziałem autora oraz rawickich miłośników współczesnego malarstwa

  Na wernisaż przybyli m.in. starosta Zbigniew Wolny, przewodniczący Rady Miejskiej Jacek Gwizdek i wiceprzewodniczący Tomasz Organistka, członek Zarządu Powiatu Mariusz Suchanecki.
  Dyrektor MZR Jacek Jarczewski otwierając wystawę scharakteryzował malarstwo Marka Haładudy, który gościł już w Rawiczu na tegorocznych Rawickich Mostach Sztuki. Nasze miasto, jego atmosfera, rawickie muzeum tak spodobały się artyście, że bardzo pragnął zorganizować tu swoją wystawę indywidualną. Warto podkreślić, że M. Haładuda ma na swoim koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych w renomowanych galeriach w kraju i zagranicą.
  Marek Haładuda studiował w PWSSP w Poznaniu, uzyskując w 1988 roku dyplom z wyróżnieniem w pracowni malarstwa prof. Jacka Waltosia. W latach 1989-1990 kształcił się w Ecole de Beaux-Arts w Paryżu, w pracowni malarstwa Alberta Zavaro. Obecnie dr hab. M. Haładuda jest wykładowcą na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu.  
  Na wystawie w Rawiczu artysta pokazał 28 prac pochodzących z różnych okresów, wykonanych w technice olejnej oraz mieszanej. W swojej twórczości łączy on malarstwo figuratywne z abstrakcyjnym. Cechą charakterystyczną jego obrazów jest „radosna” kolorystyka. Jak sam przyznał na wernisażu, nie lubi listopadowo-grudniowej tonacji,  nastrojów melancholii i nostalgii, bliskie mu są wiosenne pejzaże Prowansji, postawy afirmacji życia, harmonii. Ta pozytywna energia niewątpliwie płynie z obrazów Haładudy, a oprócz ciepła niosą one często z sobą subtelny humor, co znajduje także wyraz w tytułach, np. „Bawiące się w parku dziewczęta ubrane zbyt lekko, jak na tę porę roku, będącą  tematem tego cyklu”, „Koń, który stracił głowę dla swojego dżokeja i dżokej, który stracił nogi dla swojego konia” czy „Idąca na spacer mamusia z uroczą córeczką i jakąś pokraką z ogonem” (wszystkie z cyklu „Printemps”). Ale obrazy Haładudy to również malarstwo materii. Artysta stosuje technikę collage’u, nakłada na podobrazie kilka warstw (często proces przemalowywania obrazu, jego transformacji trwa latami). Dosłownie wychodzi z prostokąta obrazu, dobudowując fantazyjne kształty.
  Malarstwo Haładudy bardzo – chciałoby się powiedzieć – obrazowo scharakteryzował nieżyjący już Mariusz Rosiak, krytyk sztuki, wieloletni dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu i założyciel Galerii R: „Marek Haładuda, i to nie ulega dla mnie wątpliwości, zdradza temperament rasowego malarza, który w dialektyce farby i koloru odnajduje wiele ważnych sensów malarstwa. Obraz jest dla niego jak pole bitwy, łóżko w alkowie kochanki albo konfesjonał ustawiony pośrodku łąki…”. Natomiast Zofia Ziółkowska określiła twórczość Haładudy terminem „życioobrazowanie”. Określenie utworzone na podobieństwo „życiopisania”, terminu charakteryzującego twórczość Edwarda Stachury, nie jest pozbawione racji.
  Kończącą ten rok wystawienniczy w Muzeum Ziemi Rawickiej mocnym akcentem wystawę można oglądać do 29 grudnia.
  Zdjęcia z wernisażu obejrzyj tutaj.
(HP)

Udostępnij

Muzealia

Rawickie Mosty Sztuki

Rawicki polifon

Ze świata kultury

Wyborcza.pl - Kultura

Artykuły o kulturze Gazety Wyborczej Gazeta.pl

Muzealne publikacje